Remont silnika RD28T

Jak wspominałem w poprzednich wpisach, miałem niebywałe szczęście zakupić auto z pękniętą głowicą… Kuriozalny błąd przy oględzinach auta przed zakupem – nie sprawdziłem poziomu i w ogóle obecności płynu chłodzącego w zbiorniczku wyrównawczym. Podczas jazdy testowej auto nie dymiło – a przynajmniej nie ponad normę (poza tym dym z rury był czarny, a nie siwy więc nic nie wzbudziło moich podejrzeń). Cena była niska bo auto było generalnie w złym stanie :-) więc nie podejrzewałem takiego obrotu spraw…

Szybko jednak się okazało, że płyn chłodzący ucieka w tempie ok. 1/2 litra na godzinę jazdy więc nie było innego wyjścia jak zrzucić głowicę i ją wyspawać. Przy okazji do regeneracji trafiła turbina i pompa wspomagania, którego mi okropnie brakowało podczas pierwszego rajdu (a planowałem wsadzić większe koła więc było to „must have”).

Cały remont przebiegł pod okiem Jarka z Rolmaszu (http://tuning4x4.eniroweb.pl/) w Otorowie.

C.d.n.

Najnowsze wpisy

Najnowsze komentarze

    Michał Klimczak Opublikowane przez:

    Bądź pierwszą osobą, która zostawi swój komentarz

    Dodaj komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *